|
Wpisał: RaMat
|
|
30.08.2007. |
|
Jak podaje portal tvn24.pl
- Młody amator palenia gumy jeździł w kółko placu i co jakiś czas palił gumę. Gdy po kilkunastu minutach postawił auto spod samochodu zaczęły wydobywać się płomienie - opisuje zdarzenie Maciek, internauta tvn24.pl.
Dodaje, że próby ugaszenia pojazdu gaśnicami samochodowymi nie przyniosły żadnego efektu, zwłaszcza, że jak słychać na nadesłanym przez pana Maćka filmie, początkowo ciężko było takowe gaśnice znaleźć.
Nie pomogła też straż pożarna. Kiedy przyjechał wóz strażacki, nie było już czego gasić. Samochód spalił się doszczętnie.
Jeden z organizatorów imprezy, Jacek Liszkowski, zapewnia, że do pożaru nie przyczyniły się błędy organizacyjne.
Bądź pierwszym który skomentuje | Odsłon: 469 |
|
Zmieniony ( 07.10.2007. )
|
|
Czytaj całość…
|