| Sezon rowerowy rozpoczęty. |
|
|
|
| Wpisał: Wikan | ||||
| 18.04.2008. | ||||
|
ZACZYNA SIĘ OKRES ROWEROWYCH WYCIECZEK Nareszcie już jest wiosna. Co prawda za bardzo to jeszcze nie widać, ale coraz więcej znajomych wsiada na swoje ekologiczne maszyny. Nasze Góry Izerskie ponownie ożyją i rowerzysta ubrany najczęściej w kolorowym stroju będzie znowu panem wielu ścieżek znajdujących się w pięknym terenie. Dopiero teraz to będziemy mieli luz i swobodę. Nie ma już granic, będzie można przejechać do Czech prawie w każdym miejscu. Już nie będziemy musieli przedzierać się pseudo-ścieżką na Smrk, wreszcie będzie można swobodnie i legalnie przejechać lub miejscami przejść ścieżką od „żółtego szlaku” w pobliżu źródeł Izery na asfaltową ścieżkę prowadzącą ze Smrku do Smedawy. Wielu na pewno korzystało czasem z tego skrótu.Sam osobiście często spotykałem wielu Czechów skracających sobie drogę na Chatkę Górzystów. Oczywiście wcześniej nielegalnie, ale teraz już całkowicie swobodnie dotrzemy na czeską stronę.
Niestety w górach jeszcze leży śnieg (można jedynie swobodnie dojechać na Stóg Izerski), jest to okres w którym na narty biegowe za późno, a na rower po górach za wcześnie. No, ale możemy już pojeździć po dolnych partiach górek. Moja pierwsza wyprawa ze względu oczywiście na ciągły brak czasu, odbyła się jak zwykle w niedzielę (13 kwietnia). Wyznaczyłem sobie kierunek Jelenia Góra i wystartowałem. Rower nawet spisywał się dobrze po zimowym przeglądzie. Oponki szosowe semislicki i w trasę. Przejazd asfaltami nie podoba mi się za bardzo, ale ze względu na śnieg leżący jeszcze w lasach, nie było innego wyjścia. No więc, Gierczyn, Przecznica, Proszowa, Kwieciszowice, Mała Kamienica i żeby nie było za nudno skręt w prawo na Chromiec. Właśnie tam można podziwiać ładnie odrestaurowane budynki, uratowane przed zniszczeniem. Jest cicho, spokojnie i prawie nie ma uciążliwych samochodów. Po drodze mijam Piechowice-Piastów, Pakoszów i dojeżdżam do Sobieszowa.Z Sobieszowa do Cieplic przejazd wśród samochodów. Dojeżdżam do pięknych Cieplic, sporego parku, gdzie spotykam wielu niedzielnych spacerowiczów. Niestety, park Cieplicki jest bardzo zaniedbany, żadnych nowych nasadzeń, żadnych oznak pielęgnacji. Wcześniej podobał mi się ten park, ale po spacerku po parkach w Polanicy zmieniłem zdanie. Chciałbym zaapelować z tego miejsca do władz zarówno Jeleniej Góry a także Świeradowa-Zdroju. Pojedźcie do Polanicy, obejrzyjcie jak może być pięknie, jakie mogą być urokliwe ścieżki parkowe. Przecież prawie każdy w swoim ogródku przydomowym ma ładniej niż w miejskich parkach. Ale koniec z przemyśleniami, trzeba wracać do domu. Mijam po drodze wały przeciwpowodziowe w Cieplicach, ścieżka w kierunku Podgórzyna (ładny skrót, ale niestety błotnista ścieżka nie uprzyjemnia jazdy), powrót do Sobieszowa. Powrotnej drogi nie będę opisywał, ponieważ wracałem tą samą trasą, jedynie z Chromca pojechałem prosto w kierunku Kwieciszowic. W Krobicy jeszcze złapał mnie zimny deszczyk. Stan licznika wskazał mi w domu 80,8km. Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć Odsłon: 425
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 |
||||
| Zmieniony ( 15.05.2008. ) | ||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|



